środa, 13 grudnia 2017

Międzynarodowy Festiwal Rzeźb Lodowych w Poznaniu




W miniony weekend do Poznania przybyli miłośnicy ciężkiego sprzętu i sztuki nietrwałej niczym lód w dodatnich temperaturach. Dosłownie, bo w tymże czasie odbywał się 12. Międzynarodowy Festiwal Rzeźb Lodowych. 

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Jonas Winner "Murder Park. Park morderców"
[RECENZJA]




Kryminał, thriller i tajemnice są na topie (...). Są kryminalne rejsy statkiem i kryminalne kolacje, kryminalne planszówki i kryminalne odczyty, kryminały w ciemności i kryminały na zamku. Ale to, co chcemy zaoferować, wynosi dreszczy, którego ludzie poszukują na tego typu imprezach, na zupełnie nowy poziom[1].

niedziela, 10 grudnia 2017

[13] Hiszpania 2016: Walencja
- miniatury w Muzeum L’Iber

Museo L’Iber



Pisałam Wam niedawno, że podczas pobytu w Walencji w ogromnym upale szukaliśmy trochę cienia. Gdzie go znaleźliśmy? W muzeum koło którego znaleźliśmy się przypadkiem. Musiałam, po prostu musiałam tam wejść.

Zróbcie to samo, gdy będziecie w pobliżu Museo de Soldaditos de Plomo L’Iber, bo zbiory są naprawdę ciekawe.

piątek, 8 grudnia 2017

Elizabeth Winder "Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia"
[RECENZJA]




Nigdy nie pasowała do roli Żony Wielkiego Człowieka, jednej z tych znękanych, rozumiejących kobiet, które uśmiechały się z miłością, przypominały o kolacji i przyrządzały mięso z jarzynami. Marilyn sama była artystką i tak jak w przypadku wielu artystów to jej bliscy często musieli się nią opiekować. Nie była typem kobiety, która inspiruje mężczyznę, gotuje trzydaniowy obiad i kładzie dzieci do łóżka. Nie używała budzika. Gotowała makaron suszarką do włosów. To był i zawsze będzie jej show[1].

czwartek, 7 grudnia 2017

Zdarzyło się w listopadzie 2017



Pa, listopadzie! Nie jestem twoją fanką, zwłaszcza gdy oprócz deszczu przynosisz i inne smutki. Balowaliśmy jednak w tym roku, oj, balowaliśmy. Ucierpiał na tym blog, bo wpisów jest jakby mniej, ale cóż... życie postanowiło zaoferować tyle doznań, wyzwań i okazji, że na czytanie i pisanie zwyczajnie brakowało i czasu, i energii.

Coś tam się jednak udało zrobić, między kolejnymi zakrętami zdarzały się proste, na których można było przysiąść z książką. Grudzień szykuje się jeszcze bardziej zapętlony.

Oby więc do wiosny.


poniedziałek, 4 grudnia 2017

Ewa Karwan-Jastrzębska "Hermes 9:10"
[RECENZJA]




Wątpliwości są bardzo niebezpieczne, bo pojawiają się znikąd - wyjaśnił Ferdynand. - I nie muszą wskakiwać do pociągu, aby wyruszyć z kimś w drogę. Tak naprawdę cały czas nam towarzyszą, tylko kryją się po kątach[2].
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...